Ciagle z biblioteki, ciagle bez polskich ogonkow, ale ciagle … :-D

Niestety brak netu skutecznie ogranicza moja dzialalnosc na blogu. Jedyne wyjscie z tej sytuacji – ‘Bury Libraries’ – tez zostawia wiele do zyczenia.
Na upload czeka ponad setka zdjec. Nie moge zrealizowac takze zapowiadanej przebudowy stronki – choc kody juz sa gotowe :-D.
Ale moze niedlugo uda mi sie znalezc jakies wyjscie z tej sytuacji.
Poki co przesylam pozdrowienia z bezrobotnego Bury (Manchester) :-D

P.S. Za to pogody mozecie pozazdroscic – wszelkie moje wyobrazenia i mity o procesach atmosferycznych tego kraju ostatecznie upadly :-D.