Entries in the ‘myśli’ Category:

Z powrotem w Pojebiewie :/

Co prawda powróciłem już tydzień temu, ale pisać przyszedł czas dopiero dzisiaj.

No i jestem … myśli mam mieszane, bo choć wiele jest na plus, to jednak tylko prywatnie raczej.

„Niewiele się zmieniło w otoczeniu starym”, … czyli nadal Kaczogród obrasta w obłudę, kłamstwo i kolesiostwo. Postępuje ograniczanie wolności słowa i przekonań, zwiększanie wpływu państwa w każdej dziedzinie życia.

P.S. Po sesji rozwinę skrzydła – time will come!

————————————————————————————————————————————-
Co się zmieniło ???
Kaczki rządzą na dobre – Jarek został premierem.
Cymański robi co mu sie kurna podoba.
Giertych robi co mu sie kurna podoba.
Takich przykładów jest dużo więcej! Czemu nikt ich z tego nie rozlicza ???
Na dzieńdobry Nasi wtopili 1:3.
Chciałoby się rzec Wszytsko po staremu… ale nie jest po staremu – jest coraz gorzej (chyba że to jest po staremu – z dnia na dzień coraz gorzej :-()

Słońce już gasło…

Słońce już gasło, wieczór był ciepły i cichy,
Okrąg niebios gdzieniegdzie chmurkami zasłany…

Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, XII, w.843.

Sunset

Double Trouble, czyli bracia Kłamczyńscy

To był szok! Jak koszmarny sen!

Był piękny, słoneczny, czwartkowy poranek. Żądny news’ów lokalnych, po śniadaniu, wyskoczyłem do sklepu po TIMES’a.
Już myślałem, że nic mnie nie zaskoczy: a to Hezbollach, a to wzrost napdów z bronią w ręku, a to uchodzcy z Bejrutu….chciałoby się rzec – „as usual”

Aż tu nagle otwieram dodatek „Świat” i ??? … poczułem się jak nad Wisłą :-D.
W pierwszej chwili mnie to rozbawiło, następnie popadłem w stany lękowe, żeby skończyć na poczuciu wielkiego obciachu :-|.

Oto, na pierwszej stronie, mym oczom ukazały się KACZORY DWA. Pomyślałem, że mi nie uwirzycie, wiec walnąłem foty.
Najbardziej lubie akapit: „Homophobic, intolerant, ultranationalist …”, zresztą – przeczytajcie sami:
Bracia Kłamczyńscy Bracia Kłamczyńscy
Swoją drogą – wiele razy już zadawałem sobie to pytanie: „Czy ja jestem już taki ‘stary’, że polityka mnie tak bardzo dotyka, czy po prostu zmieniła na tyle swój ton, że dotyka bardziej wszytskich?”

W ramach relaxu i ucieczki od tematu załączam kolejne trzy utworki do listy playera. Tym razem coś ‘bardziej’ imprezowego :-D

Tydzień zaczyna się w piątek, czyli ‘o muzyce’.

I oto jest muzyka.

Wyjazd na wyspy to również nowe doświadczenia muzyczne. Znieczulony poznańskimi pustkami trafiłem w sam środek niezłej imprezy. Ludzie tutaj przedewszystkim lubią się bawić.

Tydzień zaczyna się w piątek. Piątek to dzień wypłaty i początek nieustającej trzydniowej imprezy :-D. Imprezy są różne, tak jak i gusta.

Na początek trzy kawałki. Zobaczymy czy się przyjmie :-). Kliknij tylko PLAY na odtwarzaczu po prawej.
Sorx za niską jakość. Zalecany odsłuch: słuchawki :-D.
Czekam na komentarze.

Tutaj jestem.

Dziwnym zbiegiem okoliczności po wstukaniu w mapy google kodu pocztowego ulicy przy której akutalnie rezyduję, strzałeczka wskazała akurat moje okno :-D

Thanks to google – niektóre zdjęcia można spokojnie zlokalizować, jak na przykład to. Któregoś dnia spróbuję zmierzyć się z ‘wirtualnym’ przewodnikiem po okolicy ;-)

Po pierwsze.

Witam wszytskich w tak pięknych okoliczniościach przyrody.

Miało być brytyjsko (czytaj: deszczowo i mgliście), a jest śródziemnomorsko (upalnie i ani kropli deszczu). Szok mój potęguje brak rodaków na ulicach (których ‘na Wyspach’ są przecież tysiace ;-) ) – spokojnie! – pochowani po fabrykach :-(.
Jednak to wszytsko ‘nic’ w porównaniu z zaskoczeniem jakie życie jest tu łatwe.

Tak czy inaczej piątego lipca wylądowalem na lotnisku im. Johna Lennona, przywitała mnie Żółta Łódź Podwodna i się zaczęło!

Czas biegł sobie spokojnie, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, do przodu. Ja tymczasem: chodziłem, pytałem, słuchałem, oglądałem, podziwiałem i fotografowałem :-D

Ogólnie lepiej chyba trafić nie mogłem. Dzięki górom otaczającym rejon z pólnocy i południa klimat jest tutaj zdecydowanie nieBrytolski. Funt jako waluta zachwycająco stabilna daje duże możliwości, no i mam necik ;-D.